Angielski savoir-vivre w pracy zbuduj profesjonalny wizerunek
Międzynarodowe środowisko pracy wymaga od nas nie tylko znajomości słownictwa, ale przede wszystkim wyczucia taktu i znajomości zasad etykiety biznesowej. Angielski savoir-vivre w pracy i podczas spotkań biznesowych to klucz do budowania trwałych relacji, opartych na wzajemnym szacunku i zrozumieniu.
Nawet jeśli potrafisz bezbłędnie posługiwać się gramatyką, to brak zastosowania odpowiednich form grzecznościowych może sprawić, że Twój komunikat zostanie odebrany jako zbyt bezpośredni lub wręcz niegrzeczny. Z drugiej strony, w świecie Global English nie chodzi wcale o brytyjską drobiazgowość czy perfekcyjny akcent. Skuteczna komunikacja biznesowa to taka, w której obie strony czują się komfortowo i potrafią osiągnąć zamierzony cel bez niepotrzebnych nieporozumień.
W Just Take a Lesson od ponad sześciu lat pomagamy kursantom przełamywać bariery językowe i odnajdywać swój autentyczny głos w międzynarodowym środowisku. Obserwujemy codziennie, jak strach przed popełnieniem błędu paraliżuje przed nawiązywaniem relacji. Wierzymy jednak, że nauka konwersacji to proces, w którym liczy się odwaga, a nie tylko poprawność.
Kiedy zrozumiesz podstawowe zasady savoir-vivre po angielsku, zyskasz nie tylko narzędzia do swobodnej wypowiedzi, ale przede wszystkim poczucie bezpieczeństwa. Zamiast stresować się tym, czy użyłeś lub użyłaś odpowiedniego czasu gramatycznego, będziesz mógł/mogła skupić się na budowaniu wartościowych kontaktów. Pamiętaj, że w centrum każdej interakcji biznesowej jest drugi człowiek, a język to jedynie most, który ma was połączyć.
W tym artykule przeprowadzimy Cię przez najważniejsze aspekty anglojęzycznej etykiety biznesowej. Od pierwszego uścisku dłoni, przez płynne poprowadzenie spotkania, sztukę dyplomatycznego wyrażania odmiennego zdania, aż po profesjonalne zakończenie rozmowy i profesjonalną korespondencję mailową. Przygotuj się na dawkę praktycznej wiedzy, która zmieni Twoje podejście do biznesowych konwersacji.
Dlaczego angielski savoir-vivre to fundament udanej komunikacji biznesowej?
Wielu uczących się języka obcego wpada w pułapkę perfekcjonizmu, skupiając się wyłącznie na gramatycznej poprawności swoich wypowiedzi. Zastanawiają się w nieskończoność nad wyborem odpowiedniego czasu lub idealnego synonimu, zapominając, że komunikacja biznesowa to przede wszystkim sztuka budowania relacji.
Warto uświadomić sobie, że w międzynarodowym środowisku pracy to nie idealny akcent czy bezbłędna znajomość rzadkich słówek decyduje o Twoim sukcesie, ale to, jak inni czują się w Twoim towarzystwie. Zasady savoir-vivre po angielsku pełnią rolę społecznego smaru – sprawiają, że interakcje przebiegają gładko, a ewentualne różnice zdań rozwiązywane są w atmosferze wzajemnego szacunku.
Kiedy podczas spotkania wykażesz się znajomością odpowiednich zwrotów grzecznościowych, budujesz swój autorytet i pokazujesz, że szanujesz czas i perspektywę swoich rozmówców. Brak znajomości tych subtelnych zasad często prowadzi do nieporozumień, których można by łatwo uniknąć. Polacy, z natury dość bezpośredni w sposobie formułowania próśb i opinii, często napotykają na barierę w kontakcie z kulturami zachodnimi, gdzie prym wiedzie dyplomacja i łagodzenie tonu wypowiedzi, czyli tak zwany hedging.
Jeśli przeniesiesz polską bezpośredniość na grunt języka obcego, Twoje komunikaty mogą brzmieć dla rodzimych użytkowników języka jak zlecenia lub żądania. Dlatego tak ważne jest przyswojenie sobie strategii łagodzenia przekazu, używania czasowników modalnych (np. could, would, might) oraz przemyślanych wyrażeń rozpoczynających wypowiedź.
Zrozumienie kulturowych niuansów etykiety w biznesie to znakomity punkt wyjścia do stania się świadomym uczestnikiem globalnego rynku pracy. W Just Take a Lesson uczymy, że język jest narzędziem Twojej sprawczości, dlatego odważne i świadome korzystanie z niego stawia Cię w roli profesjonalnego i pożądanego partnera biznesowego. Kiedy skupisz się na komforcie swoim i rozmówcy, naturalnie zmniejszysz stres związany z koniecznością mówienia w obcym języku, a Twoja wiarygodność na tym tylko zyska.
Pierwsze wrażenie na spotkaniu: jak profesjonalnie przywitać się po angielsku
Kluczowe momenty w każdej nowej relacji biznesowej dzieją się w pierwszych minutach i to od nich w znacznej mierze zależy dalszy przebieg współpracy. Profesjonalne przywitanie na spotkaniu biznesowym po angielsku to coś znacznie więcej niż rzucenie uprzejmego Hello. To sztuka odpowiedniego zareagowania, dopasowania formalności do sytuacji i pokazania swojemu rozmówcy, że jesteś osobą kompetentną i życzliwą.
Rozpoczynając kontakt z nowymi klientami czy współpracownikami z innych krajów, powinieneś i powinnaś wziąć pod uwagę stopień zażyłości oraz ogólnie pojętą kulturę danej organizacji. W jednych firmach normą będzie powitanie bardzo swobodne, w innych zaś absolutną koniecznością okaże się użycie pełnych tytułów i nazwisk.
Najpopularniejszym błędem, jaki popełniają osoby na początku swojej drogi w międzynarodowym środowisku, jest niefortunne użycie zwrotu How do you do? – należy pamiętać, że dziś brzmi on archaicznie i sztywno. W zamian bezpieczniej i naturalniej jest postawić na wyrażenie takie jak It’s a pleasure to meet you lub po prostu serdeczne Good morning, it’s great to connect with you.
Niezależnie od tego, jak bardzo stresuje Cię pierwsze spotkanie, zwróć uwagę na elementy mowy ciała – pewny, lecz nienachalny kontakt wzrokowy, ciepły uśmiech oraz otwarta postawa budują fundament zaufania, zanim jeszcze wypowiesz pierwsze słowa. Ponadto, warto przygotować sobie krótki, dosłownie kilkuzdaniowy elevator pitch na swój temat. Jeśli zostaniesz poproszony lub poproszona o kilka słów o swojej roli w firmie (Could you tell us a little bit about yourself?), zyskujesz fantastyczną szansę, by błyskawicznie ugruntować swoją pozycję w dyskusji. Bądź przygotowany/przygotowana na to, by odpowiedzieć krótko, ale z entuzjazmem, pokazując swoje zaangażowanie. Warto również zwrócić uwagę na kulturę organizacyjną partnerów. Zawsze używaj właściwych tytułów (np. Dr. zamiast Mr.), a jeśli nie masz pewności, zapytaj o to z kurtuazją (How would you prefer me to address you?).
Oto pięć głównych zasad powitań podczas spotkań formalnych:
- W sytuacji oficjalnej używaj formuły: It’s a pleasure to meet you lub Pleased to meet you.
- Gdy spotykasz kogoś ponownie, powiedz: It’s great to see you again.
- Na spotkaniach w szerokim gronie wirtualnym warto na wstępie powitać wszystkich: Hello everyone, thank you for joining us today.
- Upewnij się co do wymowy imienia rozmówcy – lepiej elegancko dopytać (Could you please guide me on how to pronounce your name correctly?) niż uporczywie je przekręcać.
- Unikaj zbyt luźnych powitań typu What’s up? chyba, że jesteś w bardzo bliskich stosunkach ze swoimi współpracownikami.
Wskazówka Just Take a Lesson: Nie staraj się być na siłę niezwykle wyrafinowanym ekspertem. Wybierz i przećwicz przed lustrem 2-3 standardowe zdania powitalne. Poczucie bezpieczeństwa płynie z nawyków i tego, co znane. Jeśli zależy Ci na opanowaniu profesjonalnej komunikacji w środowisku międzynarodowym, kurs Business Class pomoże Ci zbudować pewność siebie w typowych sytuacjach biznesowych – od przywitań po zaawansowane spotkania.
Etykieta mailowa po angielsku: zasady, które ułatwią Ci codzienną pracę
W dużej części korporacji oraz mniejszych międzynarodowych firm komunikacja asynchroniczna jest absolutną podstawą funkcjonowania. Etykieta mailowa po angielsku jest równie ważna, co bezpośrednie rozmowy w sali konferencyjnej, a jej opanowanie to wielki krok w stronę budowania autorytetu.
Pisząc wiadomości e-mail, musisz pogodzić dwa bardzo ważne aspekty: po pierwsze, konieczne jest zachowanie uprzejmości i odpowiedniego tonu, a po drugie, treść musi być konkretna, precyzyjna i szanująca czas odbiorcy. Biznesowy angielski wymaga od nas unikania długich bloków tekstu, zbytnio poetyckich wstępów czy nadmiaru znaków wykrzyknikowych, które mogą sprawić, że nasza wiadomość zostanie odebrana jako zbyt emocjonalna lub chaotyczna.
Należy też mieć świadomość, że wiele subtelności ginie w zapisie tekstowym. Bez gestów i uśmiechu Twoje słowa mogą brzmieć surowo, zwłaszcza jeśli w zdaniach pomijasz zaimki lub stosujesz bardzo bezpośrednie żądania. Dobrą praktyką jest stosowanie tak zwanego „sandwich approach”, czyli otoczenie głównej, mało przyjemnej treści maila informacjami neutralnymi lub pozytywnymi.
Zawsze zacznij od sympatycznego otwarcia, na przykład nawiązując do nadziei, że odbiorca ma dobry dzień (I hope this email finds you well lub w mniej formalnej wersji I hope you’re having a good week). Tego rodzaju otwarcie to klasyczny przykład tego, jak budować ciepłą, a jednocześnie kompetentną relację z partnerem biznesowym zza granicy.
Równie istotnym elementem maila jest jego czytelność. Korzystaj z punktorów, używaj wytłuszczeń (pogrubień) do najważniejszych fragmentów i upewnij się, że wezwanie do działania, z którym ma zostać odbiorca Twojej wiadomości, jest w pełni zrozumiałe. Twoje prośby powinny być zwięzłe, ale sformułowane przy użyciu form dyplomatycznych – to jedno z głównych założeń Business English. Zamiast napisać Send me the report today, co brzmi mało elegancko i władczo, użyj konstrukcji łagodniejszej: Could you please send me the report by the end of the day? albo I would appreciate it if you could send me the report today. Dzięki takim modyfikacjom osiągniesz ten sam cel, jednocześnie budując atmosferę współpracy i wzajemnego szacunku w zespole.
Warto pamiętać o pięciu złotych zasadach pisania służbowych maili po angielsku:
- Zawsze zamieszczaj jasny i precyzyjny tytuł wiadomości (Subject Line), który pozwala odbiorcy błyskawicznie oceniintencję maila.
- Używaj odpowiedniego zwrotu rozpoczynającego (np. Dear Mr. Smith w formalnej korespondencji lub Hi Jane przy codziennej pracy wewnątrz zespołu).
- Ton maila dostosuj do jego adresata – inne słownictwo wyślesz do stałego klienta, a inne do dyrektora wykonawczego.
- Unikaj ironii i sarkazmu – w komunikacji międzynarodowej humor bardzo łatwo wymyka się spod kontroli ze względu na bariery kulturowe.
- Dokładnie sprawdź wiadomość przed jej wysłaniem i upewnij się, że w stopce brałeś pod uwagę odpowiednie zwroty pożegnalne (np. Best regards, Kind regards, Sincerely).
Pisanie profesjonalnych maili bez wysiłku i długiego wpatrywania się w monitor stanowi prawdziwe wzywanie. Jeśli chcesz odkryć całą rzeszę gotowych zwrotów i strategii odpowiednich dla e-maili służbowych, nasz genialny e-book Write Smart, Not Hard poprowadzi Cię krok po kroku przez gąszcz zasad profesjonalnej korespondencji. Dzięki niemu oszczędzisz swój czas i nerwy każdego dnia pracy.
Zwroty grzecznościowe i niezręczne cisze: jak płynnie prowadzić small talk
Biegłość językowa podczas sztywnych negocjacji to tylko jedna strona medalu. Druga, równie ważna, to swoboda w momentach pozornie mniej formalnych – przed rozpoczęciem spotkania, w trakcie przerwy na kawę, czy w oczekiwaniu na dołączenie się wszystkich uczestników do wideokonferencji.
Wtedy właśnie do gry wkracza small talk po angielsku i dla wielu osób uczących się języka obcego to on jest najbardziej stresującym punktem całego dnia pracy. Lęk przed ciszą lub brak umiejętności płynnego przejścia ze swobodnej rozmowy towarzyskiej do tematu spotkania paraliżuje wręcz nawet doświadczonych profesjonalistów.
Tymczasem small talk nie jest bezcelowym marnowaniem cennego czasu, jak uważa część z nas. W anglojęzycznej kulturze biznesowej to niezwykle ważne narzędzie, którego zadaniem jest rozładowanie napięcia, przełamanie lodów i wykazanie uprzejmego zainteresowania drugim człowiekiem. W końcu biznes to również – a przynajmniej w dużej mierze – relacje międzyludzkie.
Jeśli dobrze zaczniesz rozmowę na luźniejsze tematy, późniejsza trudna część merytoryczna przebiegnie znaczne sprawniej, a Ty będziesz postrzegany/postrzegana jako interesujący i otwarty partner.
Kluczem do naturalnego small talku jest przygotowanie sobie bezpiecznego arsenału tematów, o których można rozmawiać bez wywoływania kontrowersji, oraz zestawu płynnych pytań zwrotnych (tzw. follow-up questions). Zamiast reagować krótkimi, ucinaącymi temat zdaniami takimi jak Yes, I agree lub No, I didn’t see that, staraj się dodawać od siebie odrobinę informacji i odbijać pałeczkę do rozmówcy. Na przykład: Yes, the weather has been surprisingly warm lately. How have you been enjoying it in London? Dzięki temu rozmówca widzi, że słuchasz uważnie, a rozmowa toczy się w naturalnym tempie. Warto również mieć przygotowane gotowe zwroty płynnie zmieniające temat i przechodzące do meritum spotkania biznesowego po angielsku. Wykorzystujemy w tym celu proste techniki przejścia, na przykład słowa-klucze (Anyway, Right then, Well), które w delikatny sposób sygnalizują, że przyszedł czas, aby zabrać się do zaplanowanej pracy.
Zwróć uwagę na pięć sprawdzonych sposobów na angażujący small talk:
- Unikaj pytań, na które można odpowiedzieć tylko tak lub nie. Otwieraj dyskusję (np. What did you think of the recent industry conference?)
- Omijaj szerokim łukiem kontrowersyjne tematy – polityka, głęboko zakorzeniona religia, zarobki czy trudne prywatne historie na tym etapie relacji to błędy, których staramy się unikać.
- Pamiętaj o proaktywnym słuchaniu – krótkie reakcje typu Really?, That’s interesting! pokazują Twoje stuprocentowe zaangażowanie.
- Szanuj proporcje czasu wypowiedzi. Dobry rozmówca oddaje głos równie często, jak o niego zabiega.
- Bądź zawsze autentyczny i unikaj czytania z kartki – jeśli nawet powiesz coś z minimalnym potknięciem, to autentyczność dociera znacznie dalej niż doskonałość językowa pozbawiona duszy.
Wskazówka Just Take a Lesson: Najskuteczniejszy sposób na opanowanie sztuki small talku i przełamanie blokady językowej w kontaktach nieformalnych? Regularna, uważna praktyka w bezpiecznym środowisku. Dlatego stworzyliśmy naszą społeczność Just Friends, gdzie każdego dnia możesz w luźnej, pełnej akceptacji atmosferze poćwiczyć tego typu niezobowiązujące pogawędki biznesowe z osobami na podobnym poziomie zaawansowania.
Kultura udzielania informacji zwrotnej: konstruktywny feedback bez urażania rozmówcy
Wszyscy musimy czasem przekazać trudną informację członkowi zespołu lub wyrazić swoją dezaprobatę względem zaproponowanego projektu. W środowisku, w którym zderzają się setki charakterów i sposobów pracy, informacja zwrotna (czyli feedback) jest zjawiskiem naturalnym, dającym szansę na doskonalenie całego zespołu.
Sęk w tym, że w komunikacji międzynarodowej, angielski dla firm ma bardzo wyśrubowane zasady dotyczące krytykowania. Udzielanie informacji zwrotnej w sposób bezpośredni (znany chociażby ze sporych obszarów Europy Wschodniej) niemal natychmiast wywołuje mechanizmy obronne u naszego partnera lub doprowadza wręcz do poczucia znacznej urazy.
W brytyjskiej czy amerykańskiej etykiecie biznesowej niedopuszczalne są komentarze punktujące wyłącznie to, co poszło źle. Z tego powodu powszechnie stosowaną metodą jest owijanie krytyki w konstruktywną warstwę uprzejmości i podkreślanie tych elementów pracy, które były niewątpliwym sukcesem.
Techniką, która znakomicie się tu sprawdza, jest koncentracja na rozwiązaniach, a nie na wytykaniu personalnych błędów pracownikom. Należy stosować formy bezosobowe lub zaimków w liczbie mnogiej, wskazując na wspólny cel biznesowy. Zobacz różnicę pomiędzy krytyką: You made a mistake in this report (która dla partnera znającego angielski w firmie brzmi po prostu konfrontacyjnie), a stwierdzeniem I noticed a minor inconsistency in the data here, let’s see how we can align it. Ta druga wersja nie rani ego współpracownika, a jednocześnie doskonale realizuje zadanie – problem zostaje wskazany, a przestrzeń do działania pozostaje nieskażona kłótnią czy urazem. Niezwykle cenne okazują się tu również zwroty amortyzujące – tak zwane softeners. Narzędzia te pomagają w znacznym stopniu zachować spójność przekazu dbając bezustannie o relację w zespole projektowym.
Chcąc udzielać świetnego i mądrego feedbacku w języku angielskim, przestrzegaj pięciu reguł złagodzenia komunikatu:
- Zaczynaj od pozytywów, używając popularnej zasady kanapki: zauważ sukces, wskaż obszar do poprawy i wyciągnij wspólny wniosek (I thought your presentation was really engaging. Moving forward, it might be beneficial to…).
- Unikaj absolutnych sformułowań typu always lub never.
- Zamień czasowniki rozkazujące pełniące rolę poleceń na uprzejme sugestie biznesowe: zamień You must rewrite this na Perhaps we could look at revising this section.
- Zwracaj uwagę nie na cechy personalne pracownika, ale całkowicie na zadanie lub konkretny problem w strategii.
- Zaproponuj swoje realne wsparcie – zapytaj, w czym możesz pomóc (Is there anything I can assist you with to get this finalized?).
Umiejętne budowanie konstruktywnej krytyki to dla wielu z nas potężne wzywanie. Jednakże wyobraź sobie perspektywę menadżera, który motywuje swój zespół, zamiast budzić w nim przedlękowy stres. Prezentując ten poziom empatii oraz wrażliwości kulturowej udowadniasz, dlaczego wyrażenia formalne po angielsku w pracy są tak niebywałym narzędziem osiągania wielkich biznesowych założeń.
Trudne momenty w rozmowie biznesowej: jak elegancko się nie zgadzać po angielsku
Jedną z najczęstszych obaw, które blokują nas podczas zagranicznych i wymagających negocjacji b2b, jest strach przed wyrażeniem swojego sprzeciwu. Boimy się, że nie znając odpowiednich niuansów, nasz komunikat zostanie odebrany jako agresywny atak, co bezsprzecznie przyniosłoby ze sobą poważne zawodowe konekskwencje.
Wyrażenia I disagree używa się w kontaktach biznesowych najczęściej dość ostrożnie – to stanowczy, ostry cios prosto w pomysł kooperanta. Etykieta w biznesie po angielsku posiada obszerny wachlarz narzędzi służących właśnie do łagodnego, kulturalnego odrzucenia czyjejś tezy.
Opanowanie tych technik pozwoli Ci czuć się wyjątkowo bezpiecznie podczas każdego kolejnego zebrania czy negocjacji kontraktów od których przecież czasem zależny jest Twój ogólny zarobek w danym czasie.
Fundamentem eleganckiego odrzucania cudzych wizji jest częściowe uznanie racji drugiej strony, zanim sformułujemy ostateczne weto. Okazywanie zrozumienia buduje most między różnymi koncepcjami i niweluje potrzebę konfrontacyjnego przerzucania się obwinieniami. Świetną strategią jest użycie wyrażeń z segmentu „Yes, but…”, jednakże zrezygnowanie z samego nienawistnego słówka „but”, na rzecz znacznie bardziej płynnych spójników. Przykładem jest cudownie budujące autorytet stwierdzenie: I see your point and it’s a valid observation. However, another way to look at this could be… Widzisz różnicę? Pomiędzy bezkompromisowym wjechaniem z własną opinią użyłeś/użyłaś zwrotu doceniającego zaangażowanie twórcze, by subtelnie otworzyć przed rozmówcą kolejną, nową furtkę w toczących się negocjacjach po angielsku.
Podczas intensywnych narad zastosuj tych pięć zasad eleganckiego weta:
- Wyraź empatię dla przedstawionej wizji, na przykład słowami: I understand where you are coming from.
- Używaj konstrukcji zmiękczających krytykę (tzw. fillers lub softening phrases): To some extent, I agree with you, although…
- Stawiaj pytania, by naprowadzić rozmówcę na odpowiednie wnioski bez stawiania twardych tez: What if we viewed it from a slightly different perspective?
- Unikaj oskarżycielskich zwrotów – nie mów You’re wrong. Powiedz łagodniej: I am not entirely sure if that would be the best approach.
- Pozwól dyskutantom nie stracić twarzy. To niezwykle istotne w kulturach azjatyckich oraz anglosaskich (saving face). Jeśli odrzucasz pomysł, doceniaj odłożony w nim duży nakład czasu kooperantów czy precyzję prezentacji materiałów wykonanej we wstępnych rozważaniach.
Dzięki takim strukturom językowym przestajesz drżeć, kiedy widzisz trudne sytuacje firmowe. W zamian potrafisz być osobą, której wypowiedzi są oczekiwane, uważane za obiektywne i profesjonalnie dyplomatyczne.
Jak zakończyć spotkanie biznesowe po angielsku i zostawić doskonałe wrażenie
W każdym z elementów budowania relacji w biznesie – zarówno rozpoczęcia, jak i meritum – dbałość o detale i profesjonalizm stanowią nierozerwalną całość z odpowiednio przeprowadzanym zwieńczeniem naszych trudów. Brak odpowiedniego, wyraźnego podsumowania pozostawia wszystkich w zawieszeniu i stwarza pole do gigantycznych niedomówień biznesowych.
Zakończenie spotkania biznesowego po angielsku to twój szlif na wizerunku pewnego siebie, zaangażowanego eksperta. Angielski savoir-vivre na tym etapie polega na pokazaniu, że doceniasz czas, zacieśniasz osiągnięty układ czy dany kompromis, oraz przede wszystkim że umiesz w jasny i uprzejmy sposób zasygnalizować kolejny ważny krok (tak zwane action points / next steps).
Nigdy nie zrywaj spotkania gwałtownym zakończeniem pokroju opryskliwego i skrótowego OK, bye. Tysiące bezcennych impresji z pierwszych minut wideokonferencji traci w sposób niewyobrażalny na sile po tego typu urwanym zniknięciu w sieci internetowej, czy szybkiej ucieczki z pokoju narad bez ostatecznego zebrania faktów. Posiadanie przygotowanych krótkich formuł pozwala gładko i elegancko wyprowadzić waszą interakcję. Przed podziękowaniem za spotkanie, dobrze jest po krótce przedstawić wyartykułowane porozumienie. Można wykorzystać w tym celu na przykład zdanie: To sum up, we have agreed to move forward with the new software implementation and we will schedule another brief check-in next week? Kiedy już upewnisz się, że nie pozostają do poruszenia żadne dalsze otwarte i bezdecyzyjne wątki (o co pytasz najczęściej zwrotem: Are there any other questions before we wrap up?), przejdź płynnie do końcowego pożegnania o bardzo uniwersalnym, łaskawym charakterze pełnym wzajemnego szacunku pracowniczego i kulturowego obu zaangażowanych stron.
Zadbaj na końcu każdego spotkania formalnego o tych pięć zręcznych kroków podsumowujących współpracę:
- Zasugeruj jasny krok do przodu – sformułuj next steps, unikając mylnych przypuszczeń biznesowych.
- Kulturalnie i jednoznacznie wskaż zakończenie głównej narracji: It looks like we’ve covered all the main items on the agenda today.
- Sprawdź pojęty obustronny konsensus (używając na przykład sformułowania typu: So, we are on the same page moving forward, right?).
- Złóż podziękowania wszystkim zebranym uczestnikom za trudny, wspólnie spędzony czas: Thank you all for your valuable input today.
- Ostatnie słowa przed rozejściem pozostaw optymistycznemu przesłaniu z życzeniem cudownej reszty dnia: Have a great afternoon, everyone. I look forward to speaking with you soon.
Twoje świadome poprowadzenie spotkania ku finalnemu, konstruktywnemu podsumowaniu utwierdza Twojego partnera rozmowy we wspaniałej wierze zbudowanego obustronnego, szanującego się na różnych płaszczyznach sztabu wykonawczego.
FAQ: Najczęściej zadawane pytania o savoir-vivre po angielsku
Czy mój akcent i błędy językowe zaważą na tym, jak wezmą mnie pozostali współpracownicy?
Absolutnie nie! W środowisku komunikacji w modelu Global English liczy się przede wszystkim to, co konkretnego przekazujesz – Twoje koncepcje menedżerskie czy wiedza biznesowa zdobyta dzięki wieloletniej praktyce. Idealna, wyuczona na studiach wymowa schodzi na dalszy plan.
Owszem, jasny i uprzejmy angielski savoir-vivre ma ogromne znaczenie dla budowania relacji (na pewno unikaj wulgaryzmów!), ale nawet mówiąc z wyraźnym, polskim akcentem, z łatwością możesz zaskarbić sobie szacunek zagranicznych współpracowników, a nawet prezesów globalnych korporacji.
Najgorszym błędem, z którym stykamy się każdego dnia, jest paraliżujący strach przed popełnieniem drobnej gafy. Ten lęk potrafi tak zdominować spotkanie, że odbiera odwagę do zabrania głosu – i to właśnie wtedy, gdy masz szansę podzielić się swoją ekspercką wiedzą z międzynarodowym gronem.
Pozbądź się obaw: każdy kiedyś zaczynał w obcym języku, a Twoi partnerzy biznesowi z pewnością nie mają na celu wytykania Ci drobnych błędów.
Czego na absolutnie bezpardonowo powinnam i powinienem unikać podczas wprawiania się w sztukę anglojęzycznej konwersacji?
Błędy są naturalnym i wręcz nieuniknionym elementem procesu nauki, szczególnie gdy zależy nam na swobodnej i żywej rozmowie. Zastanawiasz się, jakich poważnych potknięć w dyplomacji unikać? Przede wszystkim zrezygnuj z kalkowania z języka polskiego zbyt bezpośredniego, wręcz rozkazującego tonu.
Gdy obcokrajowcy (szczególnie Anglicy i Amerykanie) chcą, aby dyskusja brzmiała kulturalnie i profesjonalnie, opierają ją na delikatnych czasownikach modalnych. Nie staraj się też wplatać na siłę przestarzałego czy nieintuicyjnego słownictwa z podręczników akademickich po to tylko, by zabłysnąć.
Dużo łatwiej wyrazisz szacunek, posługując się przystępnym językiem i stosując frazy łagodzące, tak zwane softeners. Unikaj też tematów drażliwych (tzw. hot potatoes). Konsekwentnie stosując te zasady, z dnia na dzień zbudujesz własny profesjonalny wizerunek w międzynarodowym środowisku biznesowym.
W jaki sprawny sposób wybrnąć dyplomatycznie i bezpiecznie z kłopotu, w którym niestety nie przyswoiłem/przyswoiłam nazwy wiodącego klienta?
To bardzo pospolita, a jednocześnie dość stresująca i niekomfortowa sytuacja podczas wstępnych spotkań. Być może uwaga przez chwilę ci uciekła, lub nie dosłyszałeś nazwiska swojego klienta.
Zamiast w pośpiechu brnąć w niezręczne uniki i błędne imię przez godzinę, zachowaj spokój – przyznanie się do błędu, o ile zrobisz to we właściwym tonie, spotka się ze zrozumieniem.
Najczęściej to, co najlepiej łagodzi każdą wpadkę, to kulturalne i naturalnie wypowiedziane wyjaśnienie (bez wyrazu spięcia na twarzy): I am so sorry, but I didn’t quite catch your name, could you repeat it, please? lub My apologies, I just want to ensure I have your name correctly. Zwykła i szczera postawa z szacunkiem będzie dużo lepsza niż kilkugodzinne mityngi z klientem, używając pomylonych wielkich tytułów czy rzucaniem literówek w zmyślone nazwisko z zagranicy.
Czy faktycznie small talk, a więc towarzyskie gadki są elementem całkowicie obowiązkowym dla początkujących na nowym etapie w nowym zespole wielonarodowym?
Tak. Profesjonalna komunikacja biznesowa w języku angielskim to coś więcej niż same liczby – w ogromnej części opiera się również na obopólnym szacunku pomiędzy inwestorami czy partnerami. Temu służą m.in. krótkie wymiany zdań zwane “small talk”, mające na celu wsparcie i weryfikację dobrej pogody w pokoju pełnym napięć.
W kulturach anglosaskich unikanie takich kulturalnych interakcji tuż po wstępnym uściśnięciu dłoni może przynieść odwrotny skutek: poczucie nieokrzesania lub wyraźne wykluczenie rozmówcy z korporacyjnego grona życzliwości. Więc nie bój się opowiadać zwięźle, swobodnie i ludzko, ignorując swoją obawę potknięć! To posłuży jako twoja wielka trampolina awansowa.
Absolutnie nie powinieneś rezygnować z okazji do small talku. Nawet krótka, niezobowiązująca rozmowa pokazuje, że jesteś osobą elokwentną i ułatwia nawiązywanie kontaktów. Pamiętaj, że w międzynarodowych organizacjach praca w wielokulturowych zespołach to norma, a lęk przed popełnieniem błędu jest czymś zupełnie naturalnym.
Zacznij od małych kroków – dołącz do drobnych dyskusji lub zadaj proste pytanie przy kawie. Zobaczysz, że takie podejście bardzo szybko pomoże Ci opanować stres i ułatwi wejście na międzynarodowe rynki, bez obaw o panujące tam zwyczaje.
Twój głos w międzynarodowym świecie biznesu
Opanowanie angielskiej etykiety biznesowej to proces. Jego najważniejszym fundamentem jest Twoja odwaga do popełniania błędów oraz szczera chęć komunikacji. Na tym polega siła pojęcia Global English – liczy się to, co chcesz przekazać i jak reagujesz na drugiego człowieka, a nie Twój perfekcyjny akcent z Londynu.
Nie oczekuj od siebie niemożliwego. To zupełnie naturalne, że w trakcie nauki będą zdarzały Ci się drobne potknięcia oraz nieporozumienia wynikające z różnic kulturowych. Nie musisz być idealną i bezemocjonalną kalką zachodniego menedżera, by zostać potraktowanym z szacunkiem.
To, co najcenniejsze w kontaktach z zagranicznymi ekspertami, to Twoja autentyczność, empatia i odwaga. Odpowiednio sformułowany e-mail czy umiejętność wybrnięcia z niezręcznej ciszy w czasie debaty sprawdzą się w kontaktach z każdym dyrektorem czy inwestorem znacznie lepiej niż wyuczone formułki pozbawione emocji.
Kiedy zdasz sobie sprawę, że w biznesie po obu stronach stoją ludzie, zaczniesz odczuwać wyraźną ulgę. Błędy i ewentualne zgrzyty kulturowe staną się jedynie przystankami na Twojej drodze, a Ty zaczniesz z pasją i autentycznością prowadzić anglojęzyczne konwersacje. Taki luz jest gwarancją wieloletniej kariery opartej na wspaniałych i prawdziwych relacjach międzyludzkich.
Twój następny krok w kierunku swobodnej komunikacji
Jeśli czujesz, że nadszedł czas, by przestać wiecznie redagować w głowie tego „idealnego” maila i stresować się przed każdą branżową konferencją – pamiętaj, że jesteśmy tu dla Ciebie. Nauka w stresie i samotności nie musi być Twoją rzeczywistością. Zasługujesz na bezpieczną przestrzeń, gdzie każdy błąd to szansa na rozwój, a nadrzędnym celem jest po prostu swobodna i autentyczna komunikacja.
Wiemy, jak wiele odwagi wymaga przełamanie blokad w kontaktach międzynarodowych. W kursie Business Class spotkasz specjalistów takich jak Ty, którzy chcą zbudować pewność siebie bez oceniania. Razem przepracujemy nie tylko zaawansowaną etykietę czy hedging, ale przede wszystkim ten najgłębszy lęk przed byciem niezrozumianym.
Daj sobie szansę na zawodowy luz. Odblokuj ten niesamowity spokój, pokonaj stres i odzyskaj pasję w biznesowych relacjach – nie musisz przechodzić przez to sam/sama. Jesteś gotowy/gotowa na pierwszy krok?